x
Nie dziękuje, nie chce się zapisywać

Działanie

Nie kupuj kota w worku, czyli jak czytać skład kosmetyków

Nie kupuj kota w worku, czyli jak czytać skład kosmetyków

Zapraszamy do lektury kolejnego artykułu z cyklu tworzonego wspólnie z portalem stylemiasta.pl i znanymi w społeczności You Tube vlogerkami. Tym razem Monika Wróblewska (FoodDrugAndCosmetics) odczytuje dla nas skład kosmetyków.

Zdarza się, że kupujemy kosmetyk, którego etykieta kusi nas cudotwórczym działaniem i bogactwem składników. Po przetestowaniu okazuje się jednak, że cudownych efektów brak, a na dodatek pojawiają się negatywne skutki stosowania preparatu. Jak się przed tym ustrzec? Bardzo prosto: zamiast kierować się hasłami reklamowymi, czytajmy skład interesującego nas kosmetyku.

INCI, czyli Międzynarodowe Nazewnictwo Składników Kosmetycznych

Każdy producent kosmetyczny zobowiązany jest do precyzyjnego opisania składu produktu na opakowaniu bądź załączonej ulotce. Według zasad INCI stosuje się angielskie nazwy związków chemicznych i łacińskie nazwy roślin. Producenci mają obowiązek nie tylko wypisać wszystkie komponenty kosmetyku, ale też zrobić to w odpowiedniej kolejności: od największej do najmniejszej zawartości procentowej. Jeżeli zatem na pierwszym miejscu w składzie kosmetyku wyszczególniona jest Aqua (woda), to wiemy, że jest jej w składzie najwięcej; jeśli olejek, to analogicznie: jego zawartość procentowa w preparacie jest najwyższa. Możemy przyjąć, że pierwszy składnik na liście to baza, na której został wyprodukowany kosmetyk. Jeżeli jakieś substancje występują w produkcie w ilości mniejszej niż 1%, wówczas producent wymienia je na końcu składu w kolejności alfabetycznej.

Im mniej, tym lepiej

Pamiętajmy: im krótsza lista składników, tym lepiej. Wyjątkiem są produkty bogate w składniki aktywne, ale to raczej rzadka sytuacja. Zazwyczaj listę substancji wydłużają różnego rodzaju alkohole, parabeny czy glikole, które zapychają pory i wysuszają skórę.

Idealna kolejność składników

Na początku składu pojawia się najczęściej woda, olej lub alkohol. Najlepsza dla nas jest woda, bazą może być również olej, natomiast kosmetyku z alkoholem na pierwszym miejscu powinniśmy się wystrzegać. Na drugiej pozycji powinny znajdować się substancje aktywne, niestety zazwyczaj ich miejsce zajmują wypełniacze (emulgatory, parafina), które nie są dla nas korzystne. Trzecie miejsce w kolejności przysługuje wyciągom roślinnym – ekstraktom (np. Grape Seed Extract – ekstrakt z pestek winogron), nawilżaczom (np. Shea Butter), antyoksydantom (np. witamina C, Ascorbic Acid) oraz składnikom łagodzącym (np. prowitamina B5, D-Panthenol). Na samym końcu powinny się znaleźć konserwanty i substancje zapachowe. Taka kolejność składników w kosmetykach jest optymalna i zapewnia ich skuteczne działanie.

Niebezpieczne składniki

Analizując zawartość danego kosmetyku, należy zwrócić uwagę, czy nie ma w nim składników niebezpiecznych. Przykładem może być SLS, czyli Sodium Lauryl Sulfate, bardzo często dodawany do szamponów. Ta substancja dobrze się pieni, ale jednocześnie mocno wysusza skórę. Wysuszają także niektóre alkohole (np.Alcohol Denat. czy Isopropyl Alcohol), dlatego lepiej się ich wystrzegać. Nie oznacza to jednak, iż należy odrzucać każdy kosmetyk, który zawiera alkohol. Gliceryna też jest alkoholem, a to całkiem dobry nawilżacz. Wśród odżywek do włosów dobre działanie wykazuje Cetyl Alcohol, który aktywuje składniki i ułatwia im wniknięcie w głąb włosa. Spośród stosowanych olejków trzeba uważać na olej parafinowy (występuje pod nazwami: Paraffin Oil, Paraffinum Liquidum, Petrolatum, Mineral Oil). Parafina tworzy bowiem nieprzepuszczalną barierę, uniemożliwiającą skórze oddychanie. W wyniku tego tworzą się bakterie beztlenowe powodujące powstawanie niedoskonałości na skórze. Wybierajmy więc te kosmetyki, które zawierają olej migdałowy, orzechowy, roślinny lub ziołowy..

Kolejne na liście mamy barwniki, oznaczone w składzie jako CI, i numer oznaczający kolor barwnika, np. CI 4290. I znów: jeśli nie mamy problemów alergicznych, to taki barwnik jest do zaakceptowania, gdy występuje na końcu składu. Warto zapamiętać przedział barwników naturalnych (a więc bezpiecznych dla skóry): CI 75100–CI 77947.

Analizując skład kosmetyku, musimy pamiętać, że każda cera jest inna. Genialny składnik, sprawdzający się u innych, nam może nie tylko nie pomóc, ale i zaszkodzić. Starajmy się zatem tak dopasować produkt, by odpowiadał potrzebom naszej skóry.

Dobre oleje i ich nazewnictwo w kosmetykach

z oliwki europejskiej – Olea Europaea Fruit Oil,
jojoba – Simmondsia Chinensis Seed Oil,
arganowy – Argania Spinosa Kernel Oil,
kokosowy – Cocos Nucifera Oil,
słonecznikowy – Helianthus Annuus Seed Oil,
z kiełków pszenicy – Triticum Vulgare Germ Extract,
z ziaren owsa – Avena Sativa Kernel Extract,
winogronowy – Vitis Vinifera Seed Oil.

Źródło: TRENDY 1 (32)/2013

Zobacz także

Newsletter